Remontu miało nie być, ale jak ruszyłam niewinnie wyglądającą podłogę w kuchni!!!!!!!!!!!!
Tak właśnie się zaczęło. Będzie, a właściwie już trochę jest prześlicznie. Przeniosłam kolejne "góry" i dobrze się czuję że potrafiłam pokonać różne, bardzo rożne przeciwności, których nie mam zamiaru opisywać, bo szkoda czasu na sprawy organizacyjne. Liczy się wynik.
Nie chcę i nie mogę nie malować, więc pokazuję cały zestaw moich plenerowych zmagań malarskich.
![]() |
Smaki i kolory Mazowsza wystawa zbiorowa prac MZASP w Gołotczyźnie w sierpniu |
![]() | |
seria martwych natur | |
Plener "Pod Lipami" , cudowny, twórczy czas.
To właśnie jest moja pasja.
Miałam zamiar zdać jakieś sprawozdanie, ale okazuje się, że najciekawsze jest malowanie..Czuję się wtedy jak "Tańcząca z farbami.." Gdy patrzę na skończony obraz czuję się spełniona i szczęśliwa.