![]() |
Katalogowy tytuł: PRZYSTAŃ akryl 100x70cm |
Mówiłam z dumą ale i niepewnością, że będę miała niedługo wystawę na zamku w Pułtusku i wtedy okazało się że kilka osób bardzo mi tego zazdrości. Mieć TAM wystawę, to wielkie wyróżnienie.
DZIĘKUJĘ PANIE DYREKTORZE ZA ZGODĘ NA MOJĄ WYSTAWĘ,
Kiedy wydawałoby się, że wszystko gotowe, to znaczy obrazy na wystawe, to jednak dopiero wtedy zdałam sobie sprawę jak wiele jeszcze trzeba zrobić przygotowań.
Cały sierpień malowałam 11 osobowy portret z 3 psami i jak to schło, malowałam nowe obrazy na wystawę. Portret i trzy moje obrazy zawiozłam do oprawy 30 km od domu.
Koniecznym było zrobienie profesjonalnych zdjęć aby pozostały w dokumentacji i mogły być uzyte do katalogu.
Drukowałam zaproszenia według omówionego wczesniej z synem wzoru aby zanieśc je wybranym waznym zaproszonym.
Wydrukowałam mini katalog chociaż syn kompletnie nie miał czasu na projekt. ( jednak miał, kosztem snu). GRZESIU, DZIĘKUJĘ!
Zawiozłam obrazy 60 km od domu na pułtuski zamek, chociaż nie wchodziły do samochodu bo jest za mały na moje największe płótna. DANUSIU, DZIĘKUJĘ!
.Kupiłam wino na wernisaż, upiekłam placek drożdżowy, (tylko lekko go przypalając, bo jeszcze jeden obraz przemalowywałam).
Nie zapomniałam nalewek przeze mnie nastawionych i doprowadziłam sie do porządku zebym wyglądała jakbym od tygodnia wypoczywała na zmianę w SPA i na jachcie na Bermudach.
Wiadomo, poprzeczka wysoko, ale za niską się nie oglądam...
Gdy na szpilkach pokonałam sliską posadzkę i schody niosąc placek, siatę z butelkami i własną, absolutnie niezbędną ciężką !!!! torbę, byłam juz spocona, ale szczęsliwa, bo pięc minut później witałam pierwszych gosci.
Goście WSZYSCY przyjechali punktualnie i schodzili się przez przewidziane 15 minut do klimatycznego krużganka.
120 -to osobowy tłum bliskich mi osób z wszystkich okresów mojego życia wypełnił szczelnie kruzganek. Kwiaty w przecudnych bukietach stworzyły na stole niezwykłą kompozycję.
Otrzymałam wyczekiwaną, kolejną ksiązkę autorstwa Jadwigi Śmigiery pt "Mój kraj nad Wisła" którą miałam zaszczyt recenzować, oraz inne przecudne upominki..
Zabrzmiały słowa powitania (PANIE WIESŁAWIE DZIĘKUJĘ, ZA WIELKA POMOC I POWITANIE), Potem mikrofon przejęła IZA KOBA - MIERZEJEWSKA, która tak pięknie powiedziała o mnie, o moich poczynaniach i pracach, że nie byłam pewna, czy dopowiadać cokolwiek, co zniszczy tą podniosłą atmosferę,IZO, DZIĘKUJĘ!
I na zakończenie przemówień zagrał na skrzypkach młody 9- letni Gabryś. GABRYNIU, DZIĘKUJĘ!
GRUPO CYWILI Z MŁAWY, DZIĘKUJĘ!
Wejście Grupy pięknie przebranych przyjaciół rekonstruktorów z Mławy i gra Gabrysia, wprowadziły zupełnie irracjonalny nastrój z innej epoki. Epoki nieskalanej kłótniami, awanturami i nienawiścią. Bylismy wszyscy od tego wolni!!!!
Moze też i dlatego ze jadąc do zamku głosno się modliłam: - "Boże chroń mnie przed złymi ludźmi!!!"
W oczach gości widziałam życzliwość dla mnie i podziw dla obrazów.....czego chciec więcej???
To bardzo piękne chwile i czułam się szczęsliwa.
Wszystkim, którzy zrobili wielki wysiłek aby dotrzec na zamek z dalekich, róznych stron DZIĘKUJĘ !
Zachowam te chwile jak najcenniejszy skarb w sercu,
https://www.facebook.com/joanna.rodowicz/posts/10214466856335580?notif_id=1568115580671203¬if_t=feedback_reaction_generic
Po dwóch dniach letargu i nasączania oczu relacjami foto na FB, wstałam i namalowałam obrazek. na wystawę poplenerową. Spróbowałam trochę innej techniki i podoba mi się ten sposób malowania, wiec będą jeszcze dwa obrazki w tej technice. wielkośc 50x 60 cm technika mieszana.
![]() |
plener w Dabku |
Jak już przeczyta się ten artykuł, to proszę zajrzeć do nowszego, lub jakiegokolwiek innego tekstu na tym blogu, bo są tam poruszane tak ciekawe tematy i stale jest ciekawie i jest o czym czytać i dyskutować.JESZCZE RAZ CI DZIĘKUJĘ STOKROTKO, (tak się tam podpisuje autorka).
Gratuluję, ale tylko pooglądać zdjęcia.
OdpowiedzUsuńJanToni,Cieszę się że jesteś.
UsuńMogę.
OdpowiedzUsuńJan Toni, przecież nic nie musisz. Ogladaj do woli, bardzo mi miło!
UsuńWłaśnie to robię.
UsuńJanToni, a ja Cię pozdrawiam !!!!
UsuńWspaniała artyst
OdpowiedzUsuńDziękuję za tak pozytywną opinię!
UsuńWernisaż, atmosfera, niezapomniane chwile, na długo pozostaną w pamięci, a nad tym wszystkim wielki uśmiech i serce Kobiety-Malarki. Obrazy niczym najpiękniejsze strofy poezji przeniosły nas w świat artyzm, spokojnego wytchnienia, i beztroskie uśmiechu. Warto było być, widzieć i czuć. Zachęcam.
OdpowiedzUsuńBędę czytać sobie kilka razy i cieszyć się tymi zdaniami. Warto było pracować zeby potem słyszeć takie opinie. Dziękuję.
UsuńPowinno być artyzm i beztroskie go. Słownik zjadł litery
OdpowiedzUsuńNie szkodzi, wszystko zrozumiałam, jeszcze raz dziękuję.
UsuńOjej, przemalowałaś tę "Przystań"!? A domowe ciasto, nawet przypalone i tak jest o wiele lepsze od najwytworniejszego, kupnego. Przeogromnie się cieszę, że tak się udał ten wernisaż!!!! I smutno mi, że na nim nie byłam. Buziam;)
OdpowiedzUsuńAnabell, nie bylo Cię, ale tylko fizycznie, jestes od dawna w moich myslach stale, stale. Dzisiaj też. Dzisiaj ja jestem myslami i duszą z Tobą.
UsuńGratulacje !! Uściski !! I zazdrostka, że to wszystko mnie ominęło...:o(
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę z Twojego SUKCESU Joasiu...;o)
Gordyjko, co tam wernisaż jak wrzosowisko woła! Ustepuję i nic a nic nie mam za złe. Obrazy mozna zobaczyć na zdjeciach ale zbiory przeoczyc to zbrodnia......;o)
UsuńJoasiu, gratuluję Ci serdecznie po raz kolejny 💖 Tak, ja też zazdroszczę, ale głównie tego, że nie mogłam być tam i wtedy, wyściskać Cię, czy choćby pomachać z daleka ręką... A przede wszystkim podziwiać "z natury" Twoje przepiękne prace, zjeść Twojego placka i "nawdychać się" atmosfery niezwykłego wernisażu... :-)
OdpowiedzUsuńMaradag, przyznaję, chcialabym, żebyś była..egoizm chce dzielić najmilsze chwile z innymi, którzy to rozumieją. Kilka osób brakowalo!! Ciebie, bardzo.
UsuńGratuluję wystawy i talentu! Twoje obrazy są prześliczne :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, dla tworcy nie ma nic piękniejszego od zachwytu nad jego pracą. Dodają mi skrzydel i sił do dalszego malowania. Pozdrawiam!
UsuńJoasiu, niezmiernie sie ciesze Twoim sukcesem. Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazic jaki ogrom pracy wlozylas aby stworzyc te wystawe.
OdpowiedzUsuńZ calego serce Ci gratulujemy i oby zawsze otaczali Cie dobrzy, serdeczni i pgodni ludzie.
Moc usciskow Kochana:)
Atanerku, myślę, że Moc jest ze mną, bo więcej tych prawdziwych ludzi, których cenię niż tych "nicniewartych", oni sami się wykruszają.
UsuńRegularnie opowiadam o Waszym podarunku, o Waszych zainteresowaniach i pozwalam dotykać niektórych ołówków.
Rozumiesz Atanerku, że nasza więź jest już całkiem stała! Uściski pneumatyczne!
Gratuluję udanego wernisażu i takich pięknych przeżyć z nim związanych. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńIwonazmyslona, dziękuję za gratulacje, im więcej czasu od wernisażu, tym więcej mam wątpliwości, czy wszystko zrobiłam jak należy (chodzi o obrazy), oczywiście wszystko bym poprawiła... Jednak to co przeżyłam miłego, nie oddam! Pozdrawiam zapraszam chociaż tak nieregularnie teraz piszę.
UsuńPróbowałem,oczami wyobraźni,być na Twoim wernisażu. Wyobraźnia okazała się być mikra.9-letni Gabryś,skrzypek,wisienką na torcie. Gratuluję. Twoja modlitwa "Boże chroń..." koresponduje z wierszem Jonasza."Tobie śpiewam ...",który kończy się "i wystarczy,że jedną łzą okrucieństwu świata odpowiesz,więc nie pytaj komu bije dzwon. Bije on Tobie. "Ta łza,która zakręciła Ci się w oku ,i zapewne nie tylko Tobie,to łza szczęścia. Życzę następnych powódów do tego plusku łez. Szczęścia.
OdpowiedzUsuńP.S. Gabryś,wisienką na torcie jednakowoż ceremonii otwarcia. Bynajmniej nie Twoich obrazów.
OdpowiedzUsuńTwoje obrazy są piękne <3
OdpowiedzUsuń