![]() |
Małgosia rysuje Lecha |
![]() |
Lech rysuje Małgosię |
Musiałam, po prostu musiałam pokazać efekty z naszych dzisiejszych zajęć.
Stało się tak, że miałam pomysł w głowie na dzisiejsze zajęcia, ale zaraz za nim pojawiał się taki mały dzwoneczek i dzwonił: -pokaż, poprowadź, to jest trudne, ale wiele uczy... i los sam pokierował zajętą salą i stworzył idealne warunki do PORTRETOWANIA siebie nawzajem.
![]() |
Bożenka rysuje Lecha |
Zobaczcie sami czy na koniec zajęć mieli z czego się cieszyć???
Radość i zaskoczenie rysujących zawsze jest dla mnie napędem do dalszych działań.powiem krótko : skrzydeł dostaję.
![]() |
Ewa rysuje Basię |
![]() |
Danusia rysuje Anię |
![]() |
Basia rysuje Ewę |
![]() |
Ania rysuje Basię |
Tak nie może być, bo pewnie im przykro.
Bardzo zdolne te Twoje "Dzieciaki"...;o) Gratulacje dla Portrecistów...:o)
OdpowiedzUsuńGordyjko, atmosfera pracy w tej grupie każdego z nich wciąga i powoduje chęć i skupienie. Wyniki widoczne. Wszyscy z radością się spotykamy. Nieobecność jest rzadkością, chyba że "siła wyższa". To dopiero trzy miesiące, a różnica niesamowita...;o)
OdpowiedzUsuńKiedyś miałem trochę drygu do rysowania,
OdpowiedzUsuńnawet na koniec podstawówki, brałem udział
w jakiejś wystawie, ale sport to zupełnie
coś innego i tylko sobie wspomniałem.
JanToni,a ja w liceum grałam ostro w siatkówkę i brałam udział w wielu zawodach na nartach biegowych...teraz trudno w to uwierzyć! Choć miło wspomnieć.
UsuńTo prawda, że w "bardzo dojrzałym życiu" odkrywa się własne talenty...
OdpowiedzUsuńGratuluję wszystkim Twoim "uczniom".
A Tobie też oczywiście - bo Ty jesteś odkrywcą tych talentów...
Stokrotko, może "odkrywca" to za mocne słowo,gdyż zgłaszając się jakby informują mnie, że to jest dziedzina bliska ich sercu. Ja tylko pokazuję im drogę. Znalazłam teraz lepsze określenie: szlifuję jak szlachetne kamienie. Przy biżuterii miałam okazję sprawdzić co można zrobić w tej dziedzinie i jakie to trudne.Tam jak zrobi się błąd to od razu spada wartość, myślę, że tutaj jest podobnie: zniechęcenie, brak zaangażowania i emocji, brak motywacji...brrr
OdpowiedzUsuńNajkorzystniej na portretowaniu wyszli Basia i Lech, bo byli modelami dla dwóch artystek. Mam wrażenie, że pod Twoim kierownictwem nawet ja nauczyłabym się rysować i przestała zazdrościć synowi talentu plastycznego. Serdecznie pozdrawiam Nauczycielkę i kursantów.
OdpowiedzUsuńIwonko, z opinii cieszę się bardziej od autorów portretów, ale to dla każdego z nich ważne słowa. Czytają, śledząc jakie wrażenie robią portrety. Pozdrawiam Cię i dziękuję za komentarz.
OdpowiedzUsuńps. Jestem pewna że w tej grupie szybko byś się nauczyła, bo tu jest znakomita atmosfera i miłe serdeczne stosunki.
Piękne prace, zdolni uczniowie :)
OdpowiedzUsuń