Obserwatorzy

wtorek, 26 maja 2015

MOCNO BIŁY SERCA MATEK




Już mogę ujawnić tajemnicze ukrywanie wyników zajęć plastycznych przez ostatni miesiąc. Szykowaliśmy we wszystkich grupach prezenty dla mam. 
Powiem więcej: dla tatusiów też.
 Po skończeniu pieknych zestawów dla ukochanych mamuś, dzieci ZAŻĄDAŁY zrobienia prezentów dla ojców, gdyż w drugiej połowie czerwca już planowo nie mamy zajęć. Pomyślałam, że to nawet dobry pomysł, gdy wszyscy świętują bo scala to doskonale rodzinę, nikt nikomu nie zazdrości.To w Mławie. W Radzanowie w połowie zajęć dowiedziałam się, że dzieci koniecznie chcą dać prezent mamie w formie jej portretu. Zajęcia się przeciągnęły, ale efekty widać. Każdy portret można powiesić, bo posiada zawieszkę. Indywidualista wyszykował piękną makietę jako prezent dla mamy. Najmłodsi kolorowali swoje rozkładane, motylkowe laurki.

fragment tablicy starszej grupy, gdzie w zestawie jest naszyjnik własnoręcznie zrobiony, laurka w formie obrazka do powieszenia (ważka) oraz laurka (koszula) dla taty. Jędruś zrobił dla mamy zamiast korali, książeczkę z misiem
plastelinowy żółwik

stworki z plasteliny znajdujące się w pudełeczkach na tablicy młodszej grupy
Młodsza grupa, widok całej tablicy. Lewa strona laurki dla tatusiów, ważki-obrazki do powieszenia i prawa strona imienne prezenty dla mam.


otwierana laurka z zyczeniami w środku
powiew lata dla rodziców - obrazek


pudełeczka na skarby





malarstwo jako premia dla mamy


otwarta motylkowa laurka

motylkowa laurka





















12 komentarzy:

  1. JanToni, miłość to wielka siła i napęd twórczy

    ps. nie mogę dzisiaj dać sobie rady z blogiem, całkiem mi wariuje i wylatują w kosmos całe fragmenty. Już więcej nic nie poprawiam i nie reperuję, pomimo, ze zniknęły wazne treści.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super prace!I jak milo, że dzieciaki pomyślały również o tatusiach.Laurki koszule- naprawdę oryginalny pomysł. Wszystkie prace świetne.
    Blogger ma dziś zapewne zły dzień- może ma migrenę???
    Serdeczności;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anabell, nie udało mi się pogrupować prac i lepiej ich pokazać, bo blog nie zapisywał pomimo, że z15 razy klikałam po kazdym komplecie zdjęc o zapisanie.Na końcu wszystko uleciało i potem gdy wstawiałam to już było nie doo opanowania, Zdjęcia utknęły jedne na drugich, musiałam usuwać.
      W tych pracach najcenniejsza była ich chęć, wręcz zawziętość w pracy tworzonej dla mamy i taty.
      Aniu, stęskniłam się za Tobą!

      Usuń
    2. Oj, ja za Tobą też. No i trójkąty wciąż czekają na Ciebie. Dziś faktycznie Blogger ma jakiś trudny dzień-- komentowałam u Wolanda i wcale się komentarz nie zapisał, choć ze trzy razy "klikałam". Teraz znów leje i mi stawy fiksują.
      Buziam;)

      Usuń
    3. Anabell, pogoda dobra tych, którzy szukają sznura na szję! Za to innym tylko stawy piszczą i głowa pęka z nagłej zmiany i nadmiaru wilgoci.
      Ja walczę z innymi przeciwnościami i potrzebny mi bardzo cudzy zdrowy rozsądek. Ja go chyba nie posiadam. Tyle, że temat na dłuższą rozmowę.
      Teraz tylko mocno macham, rozpędzając wszelkie chmury.

      Usuń
  3. Czy Waćpanna nie ma czasem wiruska na kompie ?? ;o)

    Ja do dzisiaj mam laurki Dzieciaków głęboko schowane...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gordyjko, możliwy jest każdy wariant ( nie mylić z wariatem!).......;o)
      Wzruszające dowody miłości Dzieci obowiązkowo trzeba trzymać (ja też je mam) ......;o)

      Usuń
  4. Piękne prace Joasiu:-))
    Ale zniknęła Ci część dotycząca spotkania z p. Barbarą Wachowicz i dedykacji dla Ciebie w jej książce.
    Miałam dzisiaj do Ciebie dzwonić żeby zapytać o wrażenia z tego spotkania, ale pomyślałam, że mogłabym przeszkodzić.
    Serdeczności.
    P.S. Przekazałam Szczerbatemu Twoje życzenia - bardzo się ucieszył/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko Kochana, najważniejsze że się ucieszył!

      Wyznaję zasadę, że jak mi wylatuje tekst, zwłaszcza dla mnie ważny w którym zawarte są silne moje emocje, to oznacza, że nie mam go umieszczać. Tym razem stało się właśnie tak. Gdy opublikowałam bloga zobaczyłam dublujące się na sobie obrazki w chaosie, musiałam wrócic do projektu i wtedy pojawił się tylko kawałek początkowego tekstu, reszty nie było. Nie mogłam już poukładać zdjęć według mojej myśli. Okładka i dedykacja nie mogła znaleźć się w zupełnie przypadkowym miejscu wśród motylków. Opowiem Ci wrażenia z wieczoru z Barbarą Wachowicz gdy się spotkamy.

      Usuń
  5. Zdolne dzieciaczki i zdolna Pani Nauczycielka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodorku, dzieci pracują całym sercem, ja je TYLKO motywuję i pokazuję ścieżkę. Ty najlepiej wiesz jakie są efekty, gdy widzi się sercem! :-)

      Usuń