Obserwatorzy

wtorek, 22 stycznia 2013

DO CYKLU - BRZOZY -

JESZCZE TYLKO KILKA POCIĄGNIĘĆ I BĘDZIE GOTOWE

Nie mogłam się oprzeć. Wieczorem o 22 godzinie stwierdziłam, że muszę jednak namalować to, co dojrzało we mnie , pewnie na skutek bieli za oknem. Od dawna myślałam  że połączenie bieli brzóz i śniegu może być czymś niezwykłym i warto by nad tym popracować. Chcę, aby obraz nie tylko był ciekawy, wart oglądania, ale aby mieścił się w cyklu, który buduję na przyszłą wystawę.
Oczywiście to tylko szkic, ale nie byłabym sobą, gdybym natychmiast nie dzieliła się z wszystkimi moimi twórczymi działaniami. Lubię gdy widać przemiany kolejne rodzącego się obrazu, czy rzeźby. Pokazuję w ten sposób walkę z materią, oraz z samym sobą  i że nie jest to pacnięcie bez wysiłku, lecz wielokrotnego upadku, czasami nagrodzonego dobrym wynikiem.
Kończę pisanie, bo i w innych dziedzinach ten wynik musi być dobry - dzieci czekają!

28 komentarzy:

  1. Joasiu, piszesz, że to szkic, a ja widzę skończony obraz. Naprawdę. Śnieg i te ślady na śniegu, jakbym widziała na żywo. Wspaniale połączyłaś biel z bielą w niebieskiej poświacie. Jestem zauroczona. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Azalio, jeszcze cała jestem emocjami w obrazie, nie mam za grosz dystansu. Jednak nie mogę go tak zostawić, bo wiele miejsc jest po prostu tylko zaznaczonych. Na szczęście dzisiaj ani jutro nie mam na to czasu i nabiorę ociupinkę potrzebnego spojrzenia z odległości. Dziękuję za dobre słowo i bardzo, bardzo się cieszę że Tobie się podoba. Uściski spod padającego wciąż śniegu!

      Usuń
  2. A mnie aż trzęsie z zazdrości.... bo ja przecież straszliwe beztalencie jestem!!!!
    Gratuluję Joasiu - piękny obraz- bo ja też tu obraz a nie szkic widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko, tak pięknie malujesz słowami klimaty Twoich podróży, że pędzel wcale Ci nie jest potrzebny. Ja muszę pędzlem. Dzięki kochana za dobre słowo, może będzie dobry obraz?!

      Usuń
  3. Podoba mi się. A wpuścisz tu trochę słońca i bieli? Bo to przecież nie jest gęsty las.Wiesz, ogromnie lubię gdy zimą jest ostre słońce, niebo ma taki kiczowaty błękit, śnieg miejscami ma na powierzchni rozrzucone diamenty, a każdy skrawek śniegu w cieniu jest taki pięknie niebieski.A drzewa na horyzoncie...fioletowe. To będzie Joasiu piękny obraz, już to widzę. A tak nawiasem - najbardziej lubię rysować drzewa pózną jesienią i zimą. A jak Ci się jezdzi w tym kupnym śniegu? Uważaj, proszę!
    Buziaki, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anabell, trafiasz w samo sedno. Tak bym chciała oddać te odcienie zimy w jej najpiękniejszym wydaniu! Jednak aby tak wyszło, jeszcze trochę muszę popracować, bo jeden ruch i pejzaż robi się smętny i mroźny, ale nie tak. Widoki jesienne, kolorowe, to raj dla oczu, zima to refleksja dla duszy.
      Panicznie się boję śnieżycy z wiatrem, bo nie wyjadę, albo nie dojadę do domu z powodu zasp. Na szczęście mam zasadę nie martwienia się na zapas. Uściski!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Gordyjko, nie na darmo wlokłam te blejtramy na własnych plecach!.....uf..:o)

      Usuń
  5. Czekam na koncowe efekty.Biel z biela . Bardzo dobry pomysl w/g mnie.Wiec czekam ..

    OdpowiedzUsuń
  6. Renata, wszystko niedługo pokażę, bo terminy gonią. Miłego!

    OdpowiedzUsuń
  7. jantoni341.bloog.pl22 stycznia 2013 23:44

    Widzę tu wiele,
    na bieli... biele.
    LAW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LAW,
      Bieleje biel na bieli
      a śnieg się wokół ścieli...

      Usuń
  8. Wyobrażam sobie jak tam u Ciebie musi być teraz pieknie

    OdpowiedzUsuń
  9. Aurelio, jest przepięknie, a ja zamiast wyszukiwać dokumenty, maluje brzozy..
    Jeszcze dwa muśnięcia, ale zrobiło się już ciemno bo godzina 16, obiad nie zrobiony, ważne dokumenty i rozrachunki czekają a ja wciąż patrzę na obraz, bo nie udaje mi się chwycić diamentów śniegowych. Może to zbyt ambitne?

    OdpowiedzUsuń
  10. jest piekny....jak sie przygladam to widze zalesie...dzieki

    OdpowiedzUsuń
  11. Elu, pewnie to jeszcze stamtąd takie ciągoty!

    OdpowiedzUsuń
  12. Już jest przepieknie!!!!Pozdrowionka serdeczne zostawiam krystynkabaj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, tak się cieszę, że Ci się podoba! Uściski!

      Usuń
  13. Joasiu dla mnie to nie szkic tylko już gotowy, piękny obraz. Zazdroszczę Ci takiego talentu, naprawdę.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JaGuś, już poprawiłam, jest lepszy i brzozy są lepiej wrysowane, śnieg odrobinę mocniej skrzy. Pozdrawiam, jestem szczęśliwa, że wyszło to, co wyszło!

      Usuń
  14. brzozy otulone puchem - kojący obraz. Asiu ja mam bardzo podobnie.Gdy wpadnie mi do głowy pomysł popełniam go , a że materiały mam na strychu i na samym dole domostwa, to ganiam jak kot z pęcherzem , znoszę w jedno miejsce i wyrabiam produkt jaki zakiełkował w mej kudłatej

    OdpowiedzUsuń
  15. Agata, prawda, że gdy już zmęczona pracą aby to, co w głowie stało się widocznym tworem, patrzysz na wynik i on jest prawie zadowalający, to nie ma większej nagrody! Witam Cię u mnie i zapraszam na stałe. Teraz pędzę zajrzeć na Twoją stronę. Pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  16. jestem Aśka na stałe , jestem . za wcześnie wpadłaś do zapadni , jest kolejny odcinek i ten miałam na myśli dając Tobie sygnał. Więcej odsłon nie posiadam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, nie miej kompleksów, ze za mało odsłon!!!!!!!!!!!! Uwielbiam Cię we wszystkich odsłonach i blogach. Zawsze przemycisz ważne kwestie.

      Usuń
  17. te klimaty kocham najbardziej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Laviolette, Cudownie, że mamy podobne poczucie piękna i estetyki. I wrażliwość ponad miarę.

      Usuń
  18. Przepadam za brzozami, począwszy od tych wszystkich nienamalowanych, Twoje w śniegu zapadły mi w pamięć jak obejrzany krajobraz,

    OdpowiedzUsuń
  19. Tamanna, jak miło Cię tu czytać. Cieszę się, że zatrzymałam choć na chwilę Twój wzrok. Brzozy i ja kocham od dziecka. Miałam taką swoją w ogrodzie, przynajmniej tak o niej zawsze myślałam. Będę próbowała malować nowe, tematy. Te zamówione i inne z potrzeby serca. Twój blog z wielką ciekawością wpisuję na stałe do czytania. To nieznane mi strony, tak barwne i wielorakie. Tutaj zapraszam na stałe. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń