
Obserwatorzy
sobota, 9 stycznia 2021
DZIEŁO ŻYCIA I CO Z TEGO WYNIKA

piątek, 25 września 2020
MALOWANIE TO NARKOTYK
Plenery malarskie wabiły mnie jeden po drugim , wcześniejszy odbywał się w Sannikach, w Pałacu i jego rozległym parku. Tam Fryderyk Chopin spędzał swoje wakacje mając 18 lat. Sanniki dbają o to, aby pamięć muzyki wielkiego kompozytora nie przestała wybrzmiewać w tym niezwykłym miejscu. Motyw malarski pleneru: " Muzyka na płótnie"
Wystawa poplenerowa wraz z otwierającym ją koncertem odbędzie się w Sannikach
8 listopada o godzinie 14.
NAJSERDECZNIEJ ZAPRASZAM
*******************************************
SIERPC- MIEJSCE MALARZY, POETÓW, MARZYCIELI I ZWYKŁYCH LUDZI
Wojtek, jeden z malarzy Mazowieckiego Związku Artystów Sztuk
Pięknych, zaproponował Sierpc na miejsce tegorocznego pleneru. Narada na ten temat
była krótka i wszyscy pozostali twórcy chętnie się zgodzili. Gdy spotkaliśmy
się już na miejscu czternastego września w piękne i ciepłe popołudnie w
hotelowej części przy skansenie wsi mazowieckiej, przy prowokacyjnie smacznie
zastawionym stole dyskusja z trudem zakończyła się jednoznaczną decyzją.
Wpływały na to nie tylko smaczne potrawy, ale i bogactwo wrażeń oferowane przez
skansen zarządzany Muzeum Małego Miasta w Sierpcu.
Ustalone zostało, że dziesięciu malarzy, którzy podjęli się
pokazać piękno naszego Mazowsza, chcą pokazać je inaczej, po swojemu, poprzez
wydobycie na płótno najciekawszych spotkanych w skansenie detali.
Rankiem, po spokojnym wypoczynku w komfortowych warunkach i
obfitym śniadaniu, wszyscy ze sztalugami pod pachą ruszyli szukać swoich
klimatów malarskich.
I to było chyba najtrudniejsze, bo gdzie nie spojrzysz jakiś
przepiękny detal. To budki dla ptactwa, to zagrody dla trzódki, to płot stawiany zupełnie inaczej, bo nie
pancerny, ale zwykły z wikliny, naturalny i bajecznie przepleciony. A spojrzeć
wyżej: okna, każde inaczej zdobione a
kolory chałup, prosto z nieba, nawet na wsi mówiono kolor „niebowy”. ….
A dalej kościół drewniany, a jeszcze dalej prawdziwy wiatrak.
I jak się nie zachwycać papierowymi firankami wycinanymi misternie
całymi godzinami?
Jednak mamy MALOWAĆ i
trzeba podjąć decyzję co będzie na płótnie
O godzinie dwunastej we wtorek wszyscy już byli w trakcie
malowania wybranego tematu.
Przerw nie było, bo zadanie
bardzo trudne a trudne wyzwania zawsze podnoszą atrakcyjność sprawy. Kolejny słoneczny
dzień pokazywał nam jak na palecie wszelkie barwy sierpeckiego folkloru.
Nasza grupa tak bardzo wtopiła się w to cudne, kolorowe
miejsce, że do wieczora wszystkie, wielkie płótna 80x 80 cm były gotowe.
Byliśmy zupełnie zaskoczeni, bo trudny temat , krótki czas i
duży format dały fantastyczne wyniki. Zmęczeni ale szczęśliwi znosiliśmy nasze
manatki i stawialiśmy nasze obrazy na trawniku przed hotelem.
I oto nagle powstała piękna wystawa bardzo ciekawych prac,
ludzi pochłoniętych wspólną pasją zachęconych do działania przez Roberta Żbikowskiego
urodzonego, aby uruchamiać twórcze pokłady innych ludzi. Te prace to całościowa,
jednorodna wystawa z której zdejmując jakikolwiek obraz czujemy że czegoś
jeszcze brakuje. Nigdy nie czułam takiej spójności twórczej z innymi malarzami i
myślę, że każdy z nas również to zobaczył.
Grill zorganizowany przy restauracji po obfitej kolacji
sprawił, że delektowaliśmy się widokiem płonących drew leniwie słuchaliśmy
nastrojowej muzyki, którą wyszukali wśród swoich plików Ula i Robert.
Wszystkie pytania, które powodował niedosyt pobytu w tym
wyjątkowym miejscu , bez chwili zastanowienia wyjaśniał nam Wojtek i Sławek mieszkający
w Sierpcu. Obaj znają każdy kąt swojego miasta i każdy kąt w skansenie, potrafią
o nich opowiadać a słuchacze nabierają natychmiast ochoty aby wszystko samemu
obejrzeć.
Myślę, że trafić w
piękne miejsce kiedy słońce podkreśla wszystkie jego walory to wielkie
szczęście, ale trafić do tego grupę ciekawych artystów to wyjątkowe
szczęście. Ten nasz nastrój jest widoczny
na płótnach, gdyż często malarz swoje uczucia traktuje jako farbę z której
powstaje obraz.
Zapraszamy do obejrzenia tej nietypowej ekspozycji
25 września w Jabłonnej, ul. Prosta 2
w Galerii Na Prostej o godz 18.
W sierpeckim plenerze brało udział dziesięciu malarzy ZAPRASZAMY
*****
Taki tekst pojawił się w zwiastunie wernisażu. Napisałam go zachwycona jak zawsze Sierpcem we wszystkich jego kolorach i klimatach.
(Uwaga: obraz wisi tak, że żółta linia horyzontu jest poziomo. Najwyżej jest niebieski róg nieba. Trzeba sprawdzić na wystawie jak to wygląda.)
"WYCINANKA" olej 80x80 cm.
A pod obrazem napisałam tak:
Jak dziecko zachwycałam się zawsze wycinankami ludowymi. Zobaczyłam je w sierpeckich chałupach gdzie wiszą jako przecudne, białe firaneczki z papieru, ale kogutki to kunszt barw i nożyczek. Wiklinowy plot nabrał więc kolorów, abym mogła w nim wyciąć moje kogutki, wtedy w pełnym słońcu widzimy piękno mazowieckiej równiny.
wtorek, 1 września 2020
ZACUMOWANA JESZCZE CHWILĘ W PRZESZŁOŚCI
Im bardziej oddalają się chwile związane z tworzeniem i otwarciem wystawy w Kaszubskim Centrum Kultury w Zamku Krokowa, tym silniej odczuwam chęć pozostania TAM choćby pamięcią, wspomnieniem, plikiem zdjęć...Tak było mi dobrze, czułam się spełniona twórczo, wiedziałam, że dałam radę pójść o krok dalej w swoim malarstwie.
Tyle było serdecznych twarzy wokół.
Nigdy jednak by to nie zaistniało, gdyby nie pomysł Agnieszki Rychcik-Nowakowskiej i Jej chęć pomocy w organizacji pierwszego spotkania na Zamku z panią dyrektor .
Nie pierwszy raz udowodniła, że PRZYJACIEL to ten, który pomaga gdy jest trudno, ciężko i pod górkę.
Niestety ja ogłupiała nadmiarem szczęścia po pokonaniu wielu, wielu trudności i wyskakujących co chwilę problemów, patrzyłam w oczy Agnieszce (reszta twarzy była pod maską) cieszyłam się że jest z rodziną koło mnie , bo nie wyobrażałam sobie gdyby było inaczej i........nawet pół słowa podziękowania nie powiedziałam.
Czuję się okropnie od momentu jak uświadomiłam sobie, co zrobiłam. wiem że wisi między nami mój nietakt ( delikatnie nazywając). I gdyby mnie spytano dlaczego nie powiedziałam, odpowiem bez wahania: -zgłupiałam z nagłej euforii która mnie tam ogarnęła. Po wielu miesiącach strachu i niepewności tam poczułam się bezpiecznie, miło i komfortowo. I zgłupiałam. Do tego konieczny pandemiczny dystans prowokował do odległości z bliskimi mi ludźmi
.
AGNIESZKO PRZEPRASZAM.
Tyle Ci zawdzięczam.
wtorek, 4 sierpnia 2020
WIĘCEJ SZCZEGÓŁÓW
czwartek, 30 lipca 2020
ZAPROSZENIE NA WERNISAŻ
poniedziałek, 8 czerwca 2020
poniedziałek, 1 czerwca 2020
ZAPROSZENIE
środa, 29 stycznia 2020
DZIEŁO ŻYCIA
Z kilku godzin naszych rodzinnych opowieści powstał niezwykły film, który ukaże się na kanale Historia w dniu 9 lutego o godzinie 19,10.
Nieskromnie powiem: warto go obejrzeć. Zostały tam użyte pewne techniki wplecione przez syna Małgosi, Mateusza Kiełbowicza, które wzbogaciły stronę wizualną.
Nie wypada mi chwalić bo pewnie wtedy nikt tej" perełki" nie obejrzy choć WARTO!!
Po obejrzeniu tego filmu będziecie wiedzieli dlaczego można go nazwać dziełem życia jego Autorki.
Druga siostra Wanda, stworzyła w zeszłym roku Drogę Krzyżową w mozaice. Niezwykłe dzieło!
Ja przymierzam się już do dużego pomnika Janka Rodowicza "Anody", który był od tylu lat planowany. Stanie w tym roku. Jednak bardzo będzie się różnić od pierwszego projektu (poniżej)
Łącznie z nagrobkiem to będzie moje Dzieło życia.
środa, 25 grudnia 2019
ROCZNICA PEWNEJ WIGILII
![]() |
| Bryła piaskowca 280kg |
![]() |
| rzeźba-model już z oprzyrządowaniem. |
![]() |
| JESTEM! |
![]() |
| Mamy te same inicjały. |
![]() |
| Już na miejscu. Pięknie odnowiony grobowiec przez firmę Granity Skwara |
niedziela, 15 grudnia 2019
BARDZO MIŁY MOMENT
Dwudziestego dziewiątego o godzinie 13 w warszawskim Ratuszu, gdzie jest siedziba wojewody mazowieckiego, odznaczono mnie Brązowym Krzyżem.....
Cytuję Olgę Grabowską: -"Uroczystość wręczenia odznaczeń państwowych za działalność społeczną w zakresie edukacji historycznej, umacniania tożsamości lokalnej i patriotycznej". Olga Grabowska dedykowała swoje zasługi Niezłomnemu "Puszczykowi", ja cały czas myślałam o "Anodzie", ukrytym jeszcze w 300kg bryle piaskowca,
![]() |
| odznaczenia foto Zbyszek Ruszkowski |
![]() |
| Jeszcze przed.... foto Rafał Nowakowski |
Od tego artykułu powstało u niej już kilka kolejnych, bardzo ciekawych i wartych przeczytania. Każdy Jej tekst zaskakuje różnorodnością tematyki i rzetelnymi informacjami.
https://stokrotkastories.blogspot.com/2019/12/wspaniae-wydarzenie.html
![]() | |
| wśród odznaczanych brązowym Krzyżem foto Zbyszek Ruszkowski |
Moja Mama Joanna Rodowicz z panem Mariusz Olczakiem wybitnym historykiem, dokumentującym historię i życiorysy Ak-owców i Szaro-szeregowców.foto Grzegorz Kulka
Grudzień też będzie należał do udanych.
Popiersie Janka Rodowicza - Anody, przekute w kamieniu, za dwa dni będzie oddane do montowania na grobowcu. Patrzę w oczy stryjowi Jankowi i uśmiechamy się do siebie....
piątek, 22 listopada 2019
KONIEC ROKU Z OSTRĄ JAZDĄ
![]() |
| "Cztery pory roku" Zofia B. (dorośli) |
Wiadomo, że wszystko przeplata się z rzeczywistym czasem i wydarzeniami.
Mnie scenariusz napisany przez ŻYCIE zdecydowanie zaskoczył i zmusił do poświęcenia czasu w 100% na bieżące potrzeby.
Może bez opisów wyliczę w punktach.
Zaczęło się od przekładanych od roku, dwóch, trzech a nawet dwudziestu lat., spraw, które nagle nabrały tempa.
Piszę w kolejności zdarzeń.
1/ rozpoczęcie odnawianie mieszkania
2/ UDAR A. podczas mojej nieobecności.
3/ codzienne wizyty w szpitalu odległym od domu o 30 km (będą jeszcze miesiąc)
4/ wciąż równoległe załatwiane i finalizowanie umowy na popiersie J. Rodowicza -Anody który musi być gotowy na 15 grudnia.
5/ załatwienie formalności i ślub
6 /1 tydzień - nieudana akcja umieszczenia w Ośrodku Rehabilitacyjnym
7/ Normalne życie zawodowe które jest wypełnione przez dwa dni w tygodniu na zajęcia w MDK w Mławie i Ciechanowie, oraz nowym zamówieniem portretów na 5 grudnia: dwa po dwie osoby a jeden z czterema.
8/ równolegle czyli od 20 pażdziernika przejęłam nadzór nad remontem domowym wprowadzając SZERSZY front robót.
9/ Na początku listopada pojawiła się konieczność dogrania kilku wypowiedzi do przygotowywanego dla TV filmu, czyli jazda do Warszawy na cały dzień.
10/Wciąż mam plany kolejnej wystawy.............
Na tym skończę nie rozwlekając spraw. Żyję z planem dnia i odhaczając to co już zrobione.
wczoraj kupiłam nowy akumulator, dzisiaj jadę wymienić opony, załatwiam przywóz kamienia na popiersie, potem szpital, zakupy i malowanie ( które ostatnio kiepsko mi idzie).
W domu zaczyna być coraz sympatyczniej, jeszcze sprzątanie i układanie ale i z tym układaniem też gorzej z braku czasu.
Tęsknie za zwykłym, leniwym dniem z laptopem na kolanach i kawą obok a nawet z lawiną nowych. nierealnych pomysłów i wynalazków A.
![]() |
| "Waleń w akcji" Kacper K. (10 lat) |
Pokazuję tylko dwa obrazki, chociaż około trzydziestu zasługuje na specjalną ekspozycję! Przepraszam wszystkich , których prac nie pokazuję, ale niespodzianka będzie dopiero w lipcu na zakończenie roku w Ciechanowie. W Mławie jeszcze nie ustaliłam, chociaż tutaj młodsi uczestnicy zajęć zachwycają mnie swoimi pracami i ta wystawa zaskoczy niejednego.
sobota, 21 września 2019
CHWILO TRWAJ
www. joannarodowicz.irtf.pl
do galerii moich prac, chciałam połączyć stary adres i teraz łatwiej jest obejrzeć moje prace pod (wcześniejszym) adresem
www.joannaart.eu
Wybaczcie mi że trwam przy tym temacie i jeszcze za jakiś czas dodam filmik który znajdzie się na YouTube . Zależy mi jednak na dokumentacji tego co znalazło się w mediach na temat wystawy. I proszę tak to traktujcie.
http://www.ciechtivi.pl/pieczec-spojrzenia-pultuska-wystawa-joanny-rodowicz
i to, co już znacie...
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1135621399959719&id=100005356097076¬if_id=1568994883587508¬if_t=feedback_reaction_generic_tagged
Za tydzień zbieram obrazy w Pułtusku już bez dwóch i....zobaczymy.
czwartek, 12 września 2019
WERNISAŻ- NIEZWYKŁE PRZEŻYCIA
![]() |
| Katalogowy tytuł: PRZYSTAŃ akryl 100x70cm |
Mówiłam z dumą ale i niepewnością, że będę miała niedługo wystawę na zamku w Pułtusku i wtedy okazało się że kilka osób bardzo mi tego zazdrości. Mieć TAM wystawę, to wielkie wyróżnienie.
DZIĘKUJĘ PANIE DYREKTORZE ZA ZGODĘ NA MOJĄ WYSTAWĘ,
Kiedy wydawałoby się, że wszystko gotowe, to znaczy obrazy na wystawe, to jednak dopiero wtedy zdałam sobie sprawę jak wiele jeszcze trzeba zrobić przygotowań.
Cały sierpień malowałam 11 osobowy portret z 3 psami i jak to schło, malowałam nowe obrazy na wystawę. Portret i trzy moje obrazy zawiozłam do oprawy 30 km od domu.
Koniecznym było zrobienie profesjonalnych zdjęć aby pozostały w dokumentacji i mogły być uzyte do katalogu.
Drukowałam zaproszenia według omówionego wczesniej z synem wzoru aby zanieśc je wybranym waznym zaproszonym.
Wydrukowałam mini katalog chociaż syn kompletnie nie miał czasu na projekt. ( jednak miał, kosztem snu). GRZESIU, DZIĘKUJĘ!
Zawiozłam obrazy 60 km od domu na pułtuski zamek, chociaż nie wchodziły do samochodu bo jest za mały na moje największe płótna. DANUSIU, DZIĘKUJĘ!
.Kupiłam wino na wernisaż, upiekłam placek drożdżowy, (tylko lekko go przypalając, bo jeszcze jeden obraz przemalowywałam).
Nie zapomniałam nalewek przeze mnie nastawionych i doprowadziłam sie do porządku zebym wyglądała jakbym od tygodnia wypoczywała na zmianę w SPA i na jachcie na Bermudach.
Wiadomo, poprzeczka wysoko, ale za niską się nie oglądam...
Gdy na szpilkach pokonałam sliską posadzkę i schody niosąc placek, siatę z butelkami i własną, absolutnie niezbędną ciężką !!!! torbę, byłam juz spocona, ale szczęsliwa, bo pięc minut później witałam pierwszych gosci.
Goście WSZYSCY przyjechali punktualnie i schodzili się przez przewidziane 15 minut do klimatycznego krużganka.
120 -to osobowy tłum bliskich mi osób z wszystkich okresów mojego życia wypełnił szczelnie kruzganek. Kwiaty w przecudnych bukietach stworzyły na stole niezwykłą kompozycję.
Otrzymałam wyczekiwaną, kolejną ksiązkę autorstwa Jadwigi Śmigiery pt "Mój kraj nad Wisła" którą miałam zaszczyt recenzować, oraz inne przecudne upominki..
Zabrzmiały słowa powitania (PANIE WIESŁAWIE DZIĘKUJĘ, ZA WIELKA POMOC I POWITANIE), Potem mikrofon przejęła IZA KOBA - MIERZEJEWSKA, która tak pięknie powiedziała o mnie, o moich poczynaniach i pracach, że nie byłam pewna, czy dopowiadać cokolwiek, co zniszczy tą podniosłą atmosferę,IZO, DZIĘKUJĘ!
I na zakończenie przemówień zagrał na skrzypkach młody 9- letni Gabryś. GABRYNIU, DZIĘKUJĘ!
GRUPO CYWILI Z MŁAWY, DZIĘKUJĘ!
Wejście Grupy pięknie przebranych przyjaciół rekonstruktorów z Mławy i gra Gabrysia, wprowadziły zupełnie irracjonalny nastrój z innej epoki. Epoki nieskalanej kłótniami, awanturami i nienawiścią. Bylismy wszyscy od tego wolni!!!!
Moze też i dlatego ze jadąc do zamku głosno się modliłam: - "Boże chroń mnie przed złymi ludźmi!!!"
W oczach gości widziałam życzliwość dla mnie i podziw dla obrazów.....czego chciec więcej???
To bardzo piękne chwile i czułam się szczęsliwa.
Wszystkim, którzy zrobili wielki wysiłek aby dotrzec na zamek z dalekich, róznych stron DZIĘKUJĘ !
Zachowam te chwile jak najcenniejszy skarb w sercu,
https://www.facebook.com/joanna.rodowicz/posts/10214466856335580?notif_id=1568115580671203¬if_t=feedback_reaction_generic
Po dwóch dniach letargu i nasączania oczu relacjami foto na FB, wstałam i namalowałam obrazek. na wystawę poplenerową. Spróbowałam trochę innej techniki i podoba mi się ten sposób malowania, wiec będą jeszcze dwa obrazki w tej technice. wielkośc 50x 60 cm technika mieszana.
![]() |
| plener w Dabku |
poniedziałek, 12 sierpnia 2019
WIELKIE PLANY
Układamy plany, ale gdy są wielkie oczekiwania i człowiekowi najbardziej zależy, to nie zawsze układa się wszystko tak jak powinno...
Zrobiło się tak bardzo smutno, bo nagle odchodzą na drugą stronę ludzie znajomi, którzy swoją wartością wzbogacali nasz świat.
Aniu, brakuje słów....
Czasu coraz mniej a niewiele posuwają się sprawy dla mnie najważniejsze.
Przed odwiedzinami wnuków - Maluchów, na szczęście zdążyłam z portretami...

Tymczasem zabrałam się do przygotowań wystawowych i kolejnego, bardzo, bardzo trudnego portretu wieloosobowego który poprawiam, przerabiam i "dziergam".
Dzisiaj w przerwach portretowych poprawki starszych , wybranych obrazów na wystawę. Zrobiły się inne, mam wrażenie że lepsze.
Zapraszam na wystawę moich prac do Pułtuska do Domu Polonii, który odbędzie się w dniu 7 września o godz 16.00 Dolny Krużganek Pałacowy.
Wydawało mi się że po spędzeniu cudnego czasu z maluchami -wnukami, pełnymi pomysłów i niespożytej energii ja sama będę wulkanem energii.
Trochę się sprawdza, ale przygody z samochodem gdy kończą się w warsztacie i wypłukuję kieszenie przytępiają moje pomysły.
No więc czas brać przeciwności za bary i kolejny raz udowodnić sobie, że mogę zmieniać świat jak mi się podoba......no. może nie do końca tak, ale wciąż mi się chce.
wtorek, 2 lipca 2019
NIC NIE BĘDZIE: PO KOLEI
![]() | |
| fot Dorota Kamińska |
Zacznę od ostatnich zdarzeń a a za jakiś czas wrócę do pierwszej wystawy i jej historii.
27 czerwca, zapowiadane wcześniej uroczyste zamknięcie, czyli finisaż wystawy pokazującej cały proces tworzenia grupy dorosłych, malujących pod moim okiem w Powiatowym Centrum Kultury i Sztuki w Ciechanowie.
Dzisiaj w Tygodniku Ciechanowskim ukazał się obszerny artykuł o naszej grupie napisany przez panią Izabellę Koba. Nie mogę niestety zrobić przedruku, bo za wcześnie.
Od chwili zaistnienia wystawy, rozpierała mnie duma z postępów i wyników końcowych moich podopiecznych. W malutkim katalogu wystawy napisałam:
piątek, 21 czerwca 2019
KONIEC MOŻE BYĆ CIEKAWYM POCZĄTKIEM
sobota, 8 czerwca 2019
CZERWIEC ZAWSZE BOGATY W WYDARZENIA
https://radio7.pl/wernisaz-w-galerii-mlawskiego-domu-kultury/8954/
Tak właśnie działo się w MDK Mława. Kilka pięknych reportaży jest na fb, ale może najbardziej całościowy to ten
https://www.facebook.com/profile.php?id=100001674683027&sk=media_set&set=a.2404029916329474&type=3
Po plenerze w Dąbrównie grupy dorosłych gdzie powstało kilka bardzo ciekawych prac obserwuję skok w twórczym rozwoju wszystkich uczestników. Potwierdza to moje przekonanie, że wspólne malowanie rozwija bardziej a szczególnie wtedy, kiedy samemu obserwuje się naturę i decyduje o każdym szczególe dzieła. Prace plenerowe i inne wszystkich uczestników chciałabym pokazać dopiero we wrześniu aby zachęcić innych do podjęcia próby własnego rozwoju w malarstwie.
W czerwcu jest też kilka finałów konkursów plastycznych w których z radością biorę udział jako jury. Nigdy nie wiem kogo nagradzamy i kiedy odkrywamy dane zawsze zjada mnie ciekawość czy przypadkiem nie trafię na znane mi osoby choć jest to rzadkością.
W Ciechanowie wisi już wystawa prac uczestników moich zajęć...rozpiera mnie duma! 27 czerwca uroczystym finisażem zamkniemy ten rok. Jest co oglądać, zapraszam Ciechanowian, którzy jeszcze nie znają naszych możliwości.
Na finisażu pojawi się też niespodzianka, czyli prace wykonane podczas naszego wyjazdu do Opinogóry. To pierwsze prace wykonane w plenerze, technika akryl.
Zapraszam szczególnie po to, aby dowartościować uczestników, którzy wciąż nie wierzą w swoje ogromne postępy.
Będę jeszcze przypominać o tej uroczystości na kilka dni przed terminem.
A ja coraz bardziej wiążę się z Ciechanowem, kilka dni temu jako jurorka konkursu plastycznego "Wrzuć na luz i jeszcze plus".
Alicja Gąsiorowska organizuje ten wielki festyn już po raz dziewiąty. Hasło w tym roku: Disneyland.
Wczoraj i ja wrzuciłam na luz.....jako Alladyn.
![]() |
| fot. Henryk Walasek |
![]() |
| fot. Henryk Walasek |
![]() |
środa, 29 maja 2019
PREZENT
Informuję i zapraszam jednocześnie na otwarcie wystawy Muriel Emond z USA, która jest uczestniczką zajęc malarstwa ze mną od zeszłego roku.
Zasłużyła w pełni na swoją wystawę. Pierwszy raz ołówek, pędzel, czy pastele wzięła do ręki w naszej pracowni. To trzeba zobaczyć. Mława, MDK, ul. Stary Rynek 13, godz 17,00 czwarty czerwca, wtorek
W Ciechanowie 27 czerwca o godz 17,00 odbędzie się finisaż wystawy powieszonej już w zeszłym tygodniu w gablotach na 1 piętrze. Są to prace wszystkich uczestników zajęć malarskich ze mną od listopada 2018 ( pół roku) . Prace udowadniają że warto robić co się lubi.....Zajrzyjcie proszę
Tak bardzo brakuje mi czasu, że wklejam tylko link gdzie opublikowałam tekst.
Resztę moich zmagań w niedługim czasie. Jest o czym pisać: renowacja grobu, pomnik, plenery, otwarcia i zamknięcia wystaw, konkurs.
https://www.linkedin.com/pulse/zostaj%C4%85-tylko-noce-joanna-rodowicz/







































